Regulacja czy relegacja doradztwa odszkodowawczego? Projekt bez entuzjastów

9 listopada 2016 - 16 minuteszobacz

Projekt bez entuzjastów

Tomasz Borkowski
Rzecznik Finansowy przedstawił do konsultacji projekt założeń regulacji rynku doradztwa odszkodowawczego, uznając, że branża ta wymaga określenia ram prawnych. Czy taka próba będzie jednak miała pozytywne skutki dla osób korzystających z usług kancelarii odszkodowawczych, pozostaje rzeczą bardzo dyskusyjną. Dziś wydaje się, że trudno nawet znaleźć wielu entuzjastów tego pomysłu.

Kancelarie odszkodowawcze pojawiły się na polskim rynku kilkanaście lat temu, kiedy dostrzeżono problemy poszkodowanych z egzekwowaniem świadczeń od zakładów ubezpieczeniowych, przy trudnościach proceduralnych, wysokich cenach pośrednictwa adwokatów i radców prawnych oraz niemałych kosztach sądowych. Dzisiaj branża  doradztwa odszkodowawczego działa prężnie i rośnie zapotrzebowanie na jej usługi, ponieważ odszkodowania proponowane przez ubezpieczycieli często dalece odbiegają od tych, jakie udaje się wywalczyć przed sądami. W Polsce działają obecnie około trzy tysiące tego typu firm, z czego dwie największe notowane są na giełdzie.

Regulacja wg RF

W Europie problem potraktowano różnie – np. w Wielkiej Brytanii działalność doradztwa odszkodowawczego została uregulowana prawnie, podczas gdy w Holandii postawiono na samoregulację. Są też państwa, w których sposób prawnej regulacji kwestii odszkodowań sprawia, że powstawanie takich kancelarii nie ma rynkowego sensu.

Rzecznik Finansowy przekazał swój projekt regulacji ministrowi sprawiedliwości oraz ministrowi finansów z prośbą o analizę i poparcie. Przewiduje on rozwiązania nawiązujące do stosowanych przy innych zawodach. Zakładają one m.in. objęcie firm doradczych nadzorem, uzależnienie prawa do wykonywania zawodu od egzaminu przed państwową komisją i wymogu wyższego wykształcenia oraz niekaralności za przestępstwo umyślne. Rzecznik chciałby ponadto utworzenia branżowego samorządu – Krajowej Rady Doradców Odszkodowawczych, do której przynależność byłaby obowiązkowa. Rada miałaby prowadzić rejestr firm i osób prowadzących doradztwo odszkodowawcze, jak też wykreślać
z rejestru podmioty naruszające prawo. Obecnie część kancelarii zrzeszona jest w którejś spośród trzech konkurencyjnych izb, ale większość nie należy do żadnej z nich. Projekt przewiduje też obowiązkową polisę OC dla doradców, gwarantującą poszkodowanym wypłatę w razie szkody wynikającej z działania lub zaniechania doradcy. Prowizje miałyby zostać w pewnych wypadkach ograniczone, zaś maksymalna wysokość wynagrodzenia kancelarii zostałaby określona ustawą.

Ministerstwa są sceptyczne

Oba resorty, które Rzecznik Finansowy poprosił o opinię, zachowują ostrożność i raczej nie wykazują większego zainteresowania regulacją prawną doradztwa odszkodowawczego. Sceptycznie odnoszą się do propozycji utworzenia nowej korporacji zawodowej.

Ministerstwo Finansów zapewnia, że dostrzega problemy związane z funkcjonowaniem podmiotów specjalizujących się w dochodzeniu roszczeń od zakładów ubezpieczeń.

Należy wskazać, że propozycja rzecznika dotyczy uregulowania działalności kancelarii i doradców odszkodowawczych nie tylko na rynku ubezpieczeń (roszczenia wobec zakładów ubezpieczeń), ale także na rynkach bankowym, medycznym, energii, emerytalnym itp. – czytamy w przesłanym nam komentarzu biura komunikacji i promocji Ministerstwa Finansów. Tym samym, propozycja Rzecznika Finansowego sprowadza się do stworzenia nowej korporacji zawodowej, której działalność polegałaby de facto na udzielaniu, na etapie przedsądowym, szeroko rozumianej pomocy prawnej osobom dochodzącym roszczeń odszkodowawczych.

MF kwituje temat ogólną informacją, że trwają obecnie analizy dotyczące ewentualnego zainicjowania działań w celu uregulowania niektórych aspektów usług doradztwa odszkodowawczego.

Ministerstwo Sprawiedliwości z kolei uważa, że sprawa nie leży w zakresie jego kompetencji, negatywnie natomiast ocenia pewne aspekty przedstawionej przez Rzecznika Finansowego propozycji.

– Z uwagi na fakt, że omawiana problematyka pozostaje w ścisłym związku z rynkiem usług finansowych, rola wiodąca w ewentualnych pracach legislacyjnych nie należy do resortu sprawiedliwości – zastrzegła Milena Domachowska z wydziału komunikacji społecznej i promocji w biurze ministra. – Ministerstwo Sprawiedliwości zadeklarowało gotowość włączenia się w prace legislacyjne mające na celu lepsze uregulowanie pewnych aspektów działalności kancelarii odszkodowawczej, jednocześnie podkreślając, że prace te nie powinny zmierzać do stworzenia nowego zawodu regulowanego.

Ministerstwo zwróciło uwagę, że byłoby to niespójne z działaniami deregulacyjnymi podejmowanymi od wielu lat w sferze usług świadczonych na rynku prawniczym. Zdaniem resortu, dzięki coraz większej konkurencji na rynku usług prawnych, istnieniu systemu bezpłatnej pomocy prawnej oraz możliwości ustanowienia przez sąd pełnomocnika z urzędu, usługi świadczone przez adwokatów i radców prawnych nie są mniej dostępne niż oferowane przez kancelarie odszkodowawcze. Ministerstwo zwróciło uwagę, że przedstawiona propozycja nadaję rangę zawodu zaufania publicznego profesji doradcy odszkodowawczego i przewiduje dopuszczenie do jego wykonywania osób nieposiadających wykształcenia prawniczego.

KNF na nie, PIU na tak

Komisja Nadzoru Finansowego też nie pała entuzjazmem wobec pomysłów RF. Widzi wprawdzie pewne przewinienia w działalności niektórych kancelarii odszkodowawczych, ale bardziej obawia się, że regulacja może doprowadzić do podwyżek cen usług na rynku. KNF jest zdania, że zainteresowanie usługami doradców odszkodowawczych wywołały same zakłady ubezpieczeniowe.

– Dostrzegamy nieprawidłowości w działalności kancelarii odszkodowawczych, w szczególności niską jakość obsługi klienta i wysokie prowizje, jednak proponowane rozwiązania mogą raczej przyczynić się do podwyższenia cen usług, a nie do ich obniżenia – ocenił Łukasz Dajnowicz z KNF. – Rynek  kancelarii by się tak nie rozwinął, gdyby zakłady ubezpieczeń w większym stopniu były zainteresowane dostarczeniem dobrego produktu i sprawną obsługą uprawnionych z umów ubezpieczenia.

Właściwie tylko Polska Izba Ubezpieczeń z jednoznacznym zadowoleniem przyjęła inicjatywę Rzecznika Finansowego, co jest o tyle zrozumiałe, że działalność kancelarii odszkodowawczych od dawna jest nie na rękę ubezpieczycielom, każda więc inicjatywa zmierzająca do jej ograniczenia może liczyć na aprobatę PIU.

– PIU od lat opowiada się za uregulowaniem branży odszkodowawczej w Polsce – oświadczył Marcin Tarczyński, analityk z PIU. – Punktem odniesienia do uregulowania doradztwa odszkodowawczego powinna być przede wszystkim perspektywa poszkodowanego. Uregulowanie w naszej opinii powinno opierać się na trzech filarach: bezpieczeństwie poszkodowanych i ich pieniędzy, gwarancji jakości i standaryzacji usług oraz pełnej informacji o koszcie usługi.

Nieuzasadnione bariery

Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych, odnoszą się do pomysłu zaprezentowanego przez RF, w całości sprzeciwiła się wprowadzaniu odrębnych regulacji dotyczących doradztwa odszkodowawczego, uznając, że obecny poziom zabezpieczenia konsumentów korzystających z tych usług należy uznać za dostateczny, a wprowadzenie ograniczeń w dostępie do rynku doradztwa odszkodowawczego może spowodować pozbawienie części osób możliwości skorzystania z profesjonalnego wsparcia w procesie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych.

W zakresie nowych rozwiązań, jak wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia OC, izba podkreśliła, że należy je uznać za tworzenie nieuzasadnionych barier, ograniczających swobodę działalności gospodarczej dla podmiotów jednoosobowych czy też z niewielkim kapitałem.

PIDiPO nie widzi też celowości wprowadzania tego wymogu. Izba od początku istnienia zapewnia członkom możliwość przystąpienia do dobrowolnego ubezpieczenia OC i obecnie może się wykazać jego bezszkodowym przebiegiem od ponad 6 lat. To pokazuje, zdaniem PIDiPO, że podmioty działające na rynku odszkodowawczym zapewniają właściwy poziom obsługi osób poszkodowanych, a ewentualna skala roszczeń przeciwko nim może być jedynie marginalna.

– Jednym z postulatów zaprezentowanych w projekcie założeń była wysokość wynagrodzenia stosowanego w umowach o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych – zauważyła Justyna Hałaś, dyrektor biura PIDiPO. – Rzecznik Finansowy proponuje wprowadzenie swoistej ceny maksymalnej poprzez zastosowanie górnej stawki procentowej, co w ocenie naszej organizacji, narusza cywilistyczną zasadę swobody umów. Umowy stosowane przez doradców odszkodowawczych oparte są zwykle
o model success fee; ewentualna zapłata wynagrodzenia następuje wyłącznie w przypadku uzyskania świadczenia na rzecz zleceniodawcy. W wielu przypadkach sam fakt możliwości dochodzenia roszczeń czy istnienia odpowiedzialności nie jest rozstrzygnięty w chwili zawierania umowy. W ramach swojej usługi, umowa kancelarii odszkodowawczej może tym samym zapewniać wsparcie w postępowaniu karnym, a także co zdarza się coraz częściej, bezpłatną reprezentację w procesie cywilnym wraz
z pokryciem kosztów sądowych. Przejmowanie przez doradcę odszkodowawczego  tak znacznych obciążeń finansowych związane jest tym samym z ryzykiem nieodzyskania środków wyłożonych niejako za poszkodowanego czy uprawnionego. Wskazane ryzyko musi być zatem zawarte w cenie usługi, którą w takim przypadku jest wysokość wynagrodzenia prowizyjnego. W przeciwnym wypadku, jeśli wprowadzona przez ustawodawcę cena maksymalna nie pozwoli na pokrycie wskazanego ryzyka, poszkodowany czy uprawniony będzie musiał samodzielnie ponosić koszty związane z reprezentacją w sprawie karnej czy cywilnej, co niewątpliwie osłabi, a nie wzmocni ochronę konsumenta.

Odnosząc się do planów powołania samorządu zawodowego, który czuwałby nad prawidłowym
i etycznym prowadzeniem działalności kancelarii i doradców odszkodowawczych, izba zwróciła uwagę, że obecnie na rynku usług odszkodowawczych funkcjonują trzy takie organizacje. Np. w 2012 r. PIDiPO wystosowała do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów 17 zawiadomień o podejrzeniu stosowania niedozwolonych postanowień umownych przez podmioty świadczące usługi doradztwa odszkodowawczego. Kontrola dotyczyła zarówno członków Izby, jak i podmiotów niezrzeszonych.

– W ocenie naszej organizacji, obecnie obowiązujące regulacje stanowią właściwe zabezpieczenie interesów konsumentów korzystających z usług doradców odszkodowawczych, a poziom konkurencji na rynku zapewnia wysoką jakość ich działań – stwierdziła Justyna Hałaś. – Jednocześnie skala pojawiających się nieprawidłowości nie stanowi, naszym zdaniem dostatecznego uzasadnienia dla ograniczeń w swobodzie wykonywania działalności gospodarczej związanej z reprezentowaniem osób poszkodowanych i uprawnionych.

Ustawa jest zbędna

Także Ogólnopolska Izba Pośredników i Przedstawicieli Firm Odszkodowawczych uważa, że w chwili obecnej nie istnieje żadna potrzeba regulacji tej materii.

– Kancelarie odszkodowawcze skutecznie wypełniły lukę, jaka istniała w Polsce – pomagają osobom poszkodowanym w realizowaniu swoich uprawnień – przypomniała Joanna Smereczańska – Smulczyk, prezes izby. – Ustawa jest zbędna, albowiem przy tak dużej konkurencji na rynku, kancelarie odszkodowawcze same dążą do tego, aby świadczone przez nich usługi były utrzymane na możliwie najwyższym standardzie i dopasowywały się do potrzeb klientów. Rynek kancelarii odszkodowawczych to dziś w pełni ukształtowana, dojrzała branża, świadcząca profesjonalną pomoc, na podstawie obowiązujących przepisów prawa. Firmy i specjaliści zrzeszeni w OIPiPFO, kierując się interesem swoich klientów i transparentnością prowadzonych spraw, sami wypracowali i od lat stosują oraz weryfikują standardy pracy z osobami poszkodowanymi. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że duże firmy branży odszkodowawczej są notowane na giełdzie, a tym samym poddają się restrykcyjnym przepisom, zapewniającym przejrzystość ich działania.

Zdaniem OIPiPFO, nadmierna ingerencja legislacyjna ograniczyłaby niektórym osobom dostęp do usług doradców i kancelarii odszkodowawczych. W ocenie izby, właściwe egzekwowanie obowiązujących regulacji prawnych zapewnia odpowiednią ochronę konsumentów w relacjach z kancelariami odszkodowawczymi i należy być ostrożnym we wprowadzaniu radykalnych sankcji. Lepiej bowiem zaufać naturalnym mechanizmom rynkowym, w połączeniu z odpowiedzialnością zawodową.

Niewykluczone, że regulacja prawna doradztwa odszkodowawczego doprowadziłaby upadku wielu mniejszych podmiotów, a więc zmniejszenia konkurencji i wzrostu cen na rynku – czyli do osłabienia branży i pogorszenia sytuacji klientów. A chyba nie o to chodziło Rzecznikowi Finansowemu.