Krzysztof pracował jako ślusarz. Tego dnia na hali miał zająć się czyszczeniem konstrukcji stalowych po wykonywanych pracach spawalniczych. Nic nie zapowiadało tragedii, która miała się za moment wydarzyć. Przełożony poprosił Krzysztofa, aby wyczyścił dźwigar, czyli duży stalowy element, służący do budowy mostu. Niestety, gdy mężczyzna podszedł do konstrukcji, nie zauważył, że ten stoi nierówno i chwieje się. Po chwili Krzysztof leżał na ziemi, przygnieciony przez dźwigar.

Na pomoc szybko ruszyli pozostali pracownicy, podnieśli konstrukcję uwalniając Krzysztofa. Natychmiast wezwali pogotowie. W szpitalu lekarze stwierdzili u mężczyzny otwarte złamanie kości skroniowej oraz stłuczenie i rozerwanie lewego płata skroniowego mózgu. W wyniku wypadku do jego czaszki dostało się powietrze, a także i powstał obrzęk w lewej półkuli mózgu. Na domiar złego Krzysztof miał również uraz małżowiny usznej i złamaną prawą rękę.

Mężczyzna przeszedł operację i został skierowany do lekarzy specjalistów na dalsze leczenie. Musiał poddać się długiej rehabilitacji. Jego życie zmieniło się diametralnie. Na skutek doznanych obrażeń był zdany na pomoc osób trzecich, głównie rodziny. Wypadek spowodował u niego wycofanie się od społeczeństwa, nie chciał spotykać się ze znajomymi. Na twarzy pozostały mu szpecące blizny. Nie mógł pracować, stracił ważne źródło utrzymania swojej rodziny. Żona Krzysztofa zarabiała niewiele, renta mężczyzny wynosiła 700 zł. Było to niewystarczające, aby utrzymać studiującego syna oraz dwoje nastolatków w wieku licealnym. W wyniku wypadku taty synowie musieli czasowo przerwać naukę, aby podjąć prace zarobkowe.

Poszkodowany do dzisiaj czuje duży ból, stale przyjmuje leki. Ma niedowład prawej ręki, a także zaburzenia mowy. Taki uszczerbek na zdrowiu ogranicza jego codzienne funkcjonowanie. Skutki wypadku będzie odczuwał prawdopodobnie do końca życia.

Początkowo Krzysztof żądał od ubezpieczyciela 50 000 zł, ale po otrzymaniu opinii biegłych i sugestii ekspertów z kancelarii odszkodowawczej zwiększył roszczenia do 245 000 zł. Na etapie przedsądowym otrzymał 55 000 zł, jednak sprawa trafiła do sądu okręgowego, gdzie z pomocą prawników z kancelarii odszkodowawczej, zrzeszonej w organizacji Pomoc Poszkodowanym, udało się wywalczyć dla Krzysztofa  182 000 zł. Dzięki tej sumie mężczyzna będzie mógł opłacić dalsze leczenie i wesprzeć finansowo swoją rodzinę.

 

 

Tags: , , , , , , , , , , , , , , ,