18-letni Marek wracał ze szkoły drogą, którą pokonywał codziennie. Nikt nie spodziewał się, że będzie to jego ostatni taki spacer. Jadący z naprzeciwka, rozpędzony samochód wpadł w poślizg i potrącił idącego poboczem Marka. Wypadek miał tragiczne konsekwencje. Chłopak doznał poważnego urazu głowy i płuc. Dziś znajduje się w stanie wegetatywnym, jest niezdolny do samodzielnej egzystencji. Nie może się poruszać, jeść samodzielnie, ma ograniczoną świadomość. Wypadek na zawsze zmienił życie całej jego rodziny.

Matka Marka, pani Małgorzata musiała w pełni poświęcić się synowi, który wymaga całodobowej opieki. Sytuacja wpłynęła również na zdrowie psychiczne pozostałej trójki jej dzieci, które codziennie oglądają cierpienie brata. Marek był pełnym życia, młodym chłopakiem. Dobrze się uczył, grał w piłkę i chętnie pomagał w obowiązkach domowych. Po wypadku jego życie już nigdy nie będzie normalne.

W 2015 roku pani Małgorzata z pomocą specjalistów z kancelarii odszkodowawczej zwróciła się do zakładu ubezpieczeń, w celu uzyskania zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, w postaci naruszenia jej dobra osobistego, jakim jest prawo do cieszenia się niezakłóconym życiem rodzinnym. Towarzystwo ubezpieczeń jednak odmówiło wypłaty roszczenia i sprawa trafiła do sądu. Prawnicy z kancelarii odszkodowawczej pomogli pani Małgorzacie wywalczyć j 80 000 zł tytułem zadośćuczynienia.

Bliscy osób ciężko poszkodowanych mają prawo do uzyskiwania świadczenia za zerwaną, z powodu konsekwencji wypadku, więź rodzinną. Dlatego rodzeństwo Marka również wystąpiło do zakładu ubezpieczeń o należne im świadczenie. Rodzina prawdopodobnie na zawsze utraciła i fizyczny komfort funkcjonowania w normalnej rzeczywistości. Wyrokiem sądu, każde z rodzeństwa otrzymało odpowiednio 26 000 zł, 22 000 zł oraz 24 000 zł.

Tags: , , , , , , , , , , , , ,